poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Odważna decyzja

Za 4 dni ślub ostatniej osoby z paczki, a potem ... nowe miejsce zamieszkania z dala od rodziny, nowa praca i nadgorliwa teściowa w tle, która za bardzo chce pomóc we wszystkim byle nie myśleć o swoim rozwodzie i sądowych przepychankach. Uh! to bardzo odważna decyzja Karoliny, wiąże się z młodszym o 8 lat facetem i wywraca całe swoje życie do góry nogami. Trzymam mocno kciuki, żeby im wyszło. Czy mnie byłoby na to stać? Wyjazd i zmiana pracy czy zagnieżdżanie się gdzieś na nowo nie jest problemem, ale wiem, że nie zdecydowałabym się na taki związek. Ja trzydzieści parę lat, on dwadzieścia parę?.... hmmm zbyt duże prawdopodobieństwo, że to się rozjedzie wszystko, nie weszłabym w to. On jeszcze miałby czas na ślub, zdecydowałby się bo mi latka by leciały...nie, nie , nie....nie tak.
Ja długo nie podejmowałam tej decyzji, bo nie tak, to jeszcze nie to, aż w końcu... hmm...chyba to jest to....tak to chce, żeby trwało....żeby trwało i trwało :) Za tydzień pierwsza rocznica, jestem szczęśliwa. To może się udać!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz